strona poświęcona jest pamięci nieodżałowanego Skarbnika Szpinakowców Teresie - Małgosi

Jakiś czas temu (też był to poniedziałek) ze zdumieniem dowiedziałem się, że ulubione moje liście znajdują się na pierwszym miejscu listy mitów gastronomicznych. Oczami wyobraźni zobaczyłem tysiące słaniających się ze śmiechu wyznawców krupniku (przepraszam, za wyrażenie;), którzy zazwyczaj są zaprzysięgłymi wrogami smakowitej zielości. Zbladłem... Wszystko to przez nieznanego mi z nazwiska specjalistę do spraw żywienia. Człowiek ten pomylił się podobno w obliczeniach i przesunąwszy zbytnio przecinek zafundował nam 17 miligramów żelaza w stu gramach szpinaku. Przy tej okazji, szczerzący radośnie zęby, przeciwnicy roślinki wspominaja też coś mętnie o kwasie szczawiowym, który wspomniany metal usuwa nam z organizmu. Jeżeli więc jadasz szpinaczek z przymusu... Bez apetytu... Z obrzydzeniem... Tylko dla tego by uzupelnić w swym organiźmie niedobory żelaza... Mam dla Ciebie dobrą wiadomość. Nie musisz juz tego robić! Teraz możesz jeść szpinaczek jedynie dla przyjemności. Z błogą świadomością, że Kraina Szpinaku nie powielała bezmyślnie cudzego błędu... :)

Według moich źródeł bowiem, szpinak "od zawsze" zawiera w stu gramach około 2,4 miligrama żelaza. To mniej niż zawiera rzeżucha, pietruszka, czy szczypiorek. Zawiera dość dużo magnezu (dokładniejsze, aczkolwiek nudne informacje znajdziesz w dziale "szpinak"), oraz całkiem sporo potasu. I dopóki ktoś nie przekona mnie, że jest inaczej, tak raczej pozostanie. Obiecuję... A skoro skończyłem już na ten temat, nie pozostaje mi teraz nic innego, jak tylko życzyć Ci miłego zwiedzania... Smacznego...

Sklep z Yerba Mate   odwiedź gAgatkę Co wiesz o Stwardnieniu Rozsianym?...
Dowiedz się wszystkiego o Yerba Mate

Strona istnieje od: 01.10.2001 r. Ostatnia aktualizacja: 09.06.2007 r. Najlepiej wygląda w rozdzielczości: 800x600